poniedziałek, 22 styczeń 2018 15:14

Raz się żyje – historia pisana rowerem

Marcin: 17 czerwca 2017 roku wyruszyłem rowerem z Ząbkowic Śląskich - swego rodzinnego miasta w podróż dookoła świata.

Jadąc przez Czechy, Słowację i Węgry dotarłem do malowniczych Bałkanów, gdzie przyszło mi się zmierzyć z Górami Dynarskimi.

Jazda z 40-kilogramowym bagażem w upale sięgającym 40˚C nie była łatwym zadaniem. Po pokonaniu 3000 tysięcy kilometrów znalazłem się w Atenach, skąd przepłynąłem promem na magiczną wyspę długowieczności o nazwie Ikaria, pełną niebiańskich plaż.

Stamtąd udałem się do Turcji, która całkowicie oczarowała mnie swoją różnorodnością.

Niestety tuż przed granicą z Iranem musiałem przerwać dalszą jazdę. Wróciłem do Polski, lecz nie na długo!


Malwina: Podczas wakacji nie rozstawałam się z rowerem. Najpierw podbiłam Bałkany, gdzie wzdłuż chorwackiego wybrzeża Adriatyku dotarłam do dzikiej Czarnogóry oraz Bośni i Hercegowiny.

Następnie w myśl stwierdzenia: „Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia!” postanowiłam wyruszyć w rowerową podróż z Polski do Hiszpanii.

Wsadziłam swojego najlepszego kumpla na rower i razem pojechaliśmy pod bramę Katedry w Santiago de Compostela. Nasza droga prowadziła przez 6 krajów Zachodniej Europy, o których wiedzieliśmy niewiele.

Pokonaliśmy ponad 3 tysiące kilometrów, spędziliśmy 230 godzin na rowerze, a na swojej drodze spotkaliśmy wspaniałych ludzi o otwartych sercach.


Dookoła świata czy po Europie, cel naszych wypraw jest taki sam - doświadczyć i zobaczyć jak najwięcej.


Jak wygląda podróżnicza rowerowa codzienność? Posłuchajcie historii napisanych rowerem, a poznacie odpowiedź na to pytanie.

 linki do naszych stron na facebooku: 
Czytany 510 razy