Dzień drugi „Białej Szkoły” w Białce Tatrzańskiej przebiegł nam w bardzo szybkim tempie. Rano zaskoczyła nas deszczowa aura, dlatego po śniadaniu pojechaliśmy do Zakopanego, gdzie każdy kupił sobie i swojej rodzinie pamiątki z gór. Około południa wróciliśmy do pensjonatu, w którym byliśmy jedyne 15 minut, ponieważ spieszyliśmy się, by móc dłużej zjeżdżać ze stoku. Mimo szybkiego tempa, podekscytowani, pojechaliśmy na stok „Litwinka”.
Na stoku drugi już dzień uczyliśmy się i doskonaliliśmy techniki jazdy na nartach i snowboardzie. Wieczorem poobijani, zmęczeni, ale i bardzo szczęśliwi pojechaliśmy na kolację, podczas której obchodziliśmy urodziny jednego z uczestników naszej wycieczki, który wkroczył w dorosłe życie. Jego urodziny uczciliśmy tortem i śpiewaniem urodzinowych piosenek. Czas do końca dnia spędziliśmy w pokojach integrując się i śmiejąc. Ciekawe, co przyniesie kolejny dzień…