Trzeci dzień „Białej Szkoły” był przełomem dla wszystkich początkujących narciarzy i snowboardzistów. Po śniadaniu, przy pięknej wiosennej aurze, pojechaliśmy na stok „Litwinka”. Mimo początkowego strachu wszyscy zjechali z najwyższego wyciągu. Nasi instruktorzy byli z nas wszystkich bardzo dumni. Tradycyjnie w porze lunchu zjedliśmy kiełbaski z ogniska. Po lunchu poszliśmy pojeździć na snowtubingu (po polsku – oponki). Z najwyższego miejsca na stoku podziwialiśmy piękny krajobraz górski. Z tego punktu było widać polskie Tatry. Około godziny 16 pojechaliśmy do pensjonatu, gdzie zjedliśmy obiadokolację. Następną atrakcją dnia był kulig z pochodniami. Kulig trwał około godziny, jechaliśmy wzdłuż rzeki Białki. Mimo lekkiego, wieczornego chłodu, wszyscy świetnie się bawili. Z niecierpliwością czekamy na kolejny dzień pełen wrażeń!