Błędy językowe są integralną częścią każdego żyjącego języka. Możemy, a nawet musimy, prężnie je zwalczać, by nie rozrosły się w polszczyźnie jak chwasty… Powinniśmy więc wspólnymi siłami pleć (rzadziej plewić czy pielić) w naszym barwnym językowym ogrodzie. Pamiętajmy jednak, że zmiany, nawet te największe, zawsze zaczynamy od siebie – nie inaczej!

Każdemu z nas niejednokrotnie podczas rozmowy zdarzyło się wychwycić w słowach rozmówcy najróżniejsze błędy językowe (oraz inne twory, które wydały nam się podejrzane). Jedni puszczali je mimo uszu, drudzy subtelnie starali się uświadomić partnera w rozmowie, że coś jest nie w porządku. Są natomiast i tacy, którzy z miejsca przygotowywali się do ataku; ich ciało pokrywała gęsia skórka, a przeświadczenie o tym, że wszelkie pojedyncze niedoskonałości są w stanie zniszczyć, zburzyć lub zdegradować bezpowrotnie język polski, sprawiało, że stojąc naprzeciwko mówiącego, potrafili wprost wytknąć ów błąd. Często niestety ci „obrońcy polszczyzny” opierają się na własnej wiedzy, uznając ją przy tym za obowiązujący wzorzec. O kim mowa? Zapraszam do czytania!

Hiperpoprawnie znaczy tyle, co poprawnie bardziej

Na słowo „hiperpoprawność” składają się „poprawność” oraz wzbogacający ją niepozorny człon „hiper-” wskazujący na wielkość, nadmiar. Dlaczego jest on niepozorny? Ano dlatego, że pewna część użytkowników języka nie zdaje sobie sprawy, że nadmiar nie zawsze jest dobry, a już z pewnością nie ten, który dotyczy poprawności.

Skąd się bierze hiperpoprawność i dlaczego tak trudno się przed nią schronić?

Ofiarami tej zmory stają się najczęściej ludzie, którzy pragną zostać odebrani przez otoczenie jako osoby mądre, oczytane i umiejętnie korzystające z zasobów języka polskiego. Polacy często nieświadomie korzystają wtedy z rozmaitych niezrozumiałych zabiegów, które według nich skutecznie uatrakcyjniają wypowiedź. W praktyce jednak usilne dążenie do perfekcjonizmu może przynieść więcej szkód aniżeli pożytku. W języku istnieje pewna granica, jakiej nie należy przekraczać, gdyż kryje się za nią niepoprawność… Czy jest więc sposób, by się przed hiperpoprawnością bronić? Oczywiście, że tak, pod warunkiem, że zagłębimy się w podstawy języka polskiego, po czym ze skruchą przyznamy, że wbrew własnym wyobrażeniom nie jesteśmy specjalistami od poprawności językowej, a jedynie użytkownikami języka, którzy popełniali, popełniają i będą popełniać błędy. Sztuką nie jest bowiem udawanie kogoś, kim się nie jest. Prawdziwą sztuką jest dążenie do doskonalenia swoich umiejętności oraz bycie świadomym tego, co chcemy w sobie zmienić. Dotyczy to również języka.

Czyścioszki językowe – kilka słów o purystach

Na straży dbałości o język polski stoją między innymi puryści językowi. Są to osoby, które dla potknięć nie mają litości (nie mają jej także dla tych, którzy się w języku potykają). Oprócz wspomnianych błędów ich spokój zakłócają również kalki i zapożyczenia z języków obcych; zdarza się też, że nasi wojownicy wyrażają dezaprobatę dla odmian czy zwrotów zatwierdzonych przez językoznawców. Puryści zachowują także aktywną postawę wobec troski o czystość i poprawność w języku… Z różnymi jednak skutkami, gdyż bywa, że sami dają się złapać w sidła hiperpoprawności, która, jak dobrze wiemy, ma się do poprawności jak piernik do wiatraka.

Kalki i zapożyczenia – strzał w stopę czy trik na wzbogacenie języka?

Zapożyczeniami nazywamy elementy zaczerpnięte z języka obcego, które  do języka rodzimego trafiają między innymi za sprawą odkryć technologicznych (np. z języka angielskiego: komputer, laser, ksero), specjalistycznej terminologii (np. z łaciny: angina, chirurgia, libido), mody (np. z języka francuskiego: frak, peruka, kostium) lub innych sfer życia. Ostatnimi czasy ogromny wpływ na falę napływających do polszczyzny zapożyczeń (szczególnie anglicyzmów) mają Internet oraz korpomowa (czyli język korporacji), która, choć często śmieszy, znacznie ułatwia porozumiewanie się w gronie współpracowników. Kalki językowe również do zapożyczeń należą, w ich przypadku jednak sytuacja ma się nieco inaczej, gdyż są one wyrazami lub wyrażeniami złożonymi z rodzimych składników, lecz zbudowanymi na wzór wyrazu lub wyrażenia obcego. Jedną z najbardziej rozpowszechnionych kalek jest słowo ,,nastolatek”. Bierze się ona z angielskiego wyrazu „teenager” („teen” ‘nasto-’, „ager” ‘-latek’). Wyobraźmy sobie tylko, jak trudno byłoby dzisiaj zastąpić nastolatka innym określeniem, które równie dokładnie oddałoby jego charakter! Tak… podjęcie się tego zadania byłoby nie lada wyzwaniem.

Co w takim razie o zapożyczeniach myślą Polacy?

Niestety – niekoniecznie trafiają one w ich gusta. Nierzadko naszymi rodakami kieruje przekonanie, że takie pożyczki są zbędne, gdyż mamy w polszczyźnie własne słowa, a takie zaśmiecanie języka jest niepotrzebne. Tymczasem jednak ci sami, którzy uznają zapożyczenia za zbyteczne, korzystają z nich każdego dnia, na przykład wówczas, gdy idą do kościoła (będącego bohemizmem, czyli czechizmem), a po powrocie zjadają na obiad buraki z cebulą (które są latynizmami). Należy pamiętać, że spora część słów, które na dobre zadomowiły się w języku polskim, również kiedyś wyglądała obco. Niektóre z tych wyrazów nawet dzisiaj zdradzają swoje pochodzenie oraz czas, w którym do polszczyzny zawitały. Drodzy Puryści, nie musicie się zatem zamartwiać, bo nasz ojczysty język już niejedno przeszedł!

Ależ oczywiścię!

Wyobraźmy sobie taką sytuację: właśnie znajdujecie się w domu rodziców wybranki bądź wybranka. Jesteście spięci i podenerwowani, gdyż chcecie pokazać się od jak najlepszej strony. W pewnym momencie gospodyni pyta, czy potrawa, którą przyrządziła, Wam smakowała. Była paskudna, ale Wy – jako że walczycie o względy potencjalnej teściowej – z uśmiechem na twarzy odpowiadacie: „Ależ oczywiścię!”. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to nieszczęsne „ę”. Tak jak w tym przypadku, podobnie ma się sprawa w słowach „rzeczywiście” czy „faktycznie”. Nie wiadomo, skąd i po co „e” zostaje wzbogacone o ogonek. Niektórzy myślą pewnie, że dodaje on elegancji (jak krawat mężczyźnie). Otóż niekoniecznie… A prawdy w tym, że należy tak mówić, jest tyle samo, co w stwierdzeniu, że danie wspomnianej gospodyni było smaczne.

Kiedy ogonek jest elegancki?

Ogonek jest elegancki na przykład w bierniku liczby pojedynczej rzeczowników rodzaju żeńskiego. Wówczas to „ę” na końcu słowa zapisujemy i wygląda to wcale nieźle. A jak ma się sprawa z wymową? Ogólnie mówiąc, „ę” w wygłosie (to jest na końcu wyrazu) wymawiamy jako „e”. Można co najwyżej pokusić się o delikatne zaznaczenie nosowości, ponieważ takie wyraźnie wymawiane ,,ę” nie brzmi naturalnie, a hiperpoprawnie, czyli… niepoprawnie. Podobnie jest w przypadku „ą”. W wygłosie również delikatnie zaznaczamy jej nosowość. Z ogonkowym „a” sprawa wygląda zresztą o tyle ciekawiej, że łatwo o pomyłkę, gdyż z każdej strony czyhają niesforne „oł”, „om” czy też „o”, które chętnie by miejsce „ą” zajęły. Nie są one co prawda poprawne, lecz powinniśmy pamiętać, że każde z nich jest charakterystyczne dla niektórych gwar.

Puryści językowi i kłopoty z matmą. A konkretnie z liczebnikami

Wymowa liczebników, gdy się patrzy na ich pisownię, może zdawać się kłopotliwa. Nic bardziej mylnego! Zwykle groźnie wyglądające liczebniki w wymowie upraszczamy. Dzieje się tak na przykład w wyrazie „pięćdziesiąt”, w którym dochodzi do tak zwanego uproszczenia grupy spółgłoskowej. Dzięki temu zabiegowi nienaturalne w wymowie [pięćdziesiąt] staje się przyjemnym dla ucha [pieńdziesiont]. Identycznie jest w przypadku „sześćset”, które bez jakichkolwiek obaw możemy wymawiać jako [sześset] tudzież [szejset] (lecz ten wariant dotyczy wyłącznie mowy potocznej). „Sześćdziesiąt” natomiast w wymowie to [sześdziesiont]… i tak dalej, i tak dalej, bo równie ciekawych słówek można by jeszcze trochę wyliczyć. A skoro wciąż pozostajemy przy liczebnikach, nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o akcencie wyrazowym. W liczebnikach zawierających w sobie cząstki „-sta” i „-set” akcent wyrazowy pada, uwaga, uwaga, na trzecią sylabę od końca (tak, tak, widzę Was, puryści). Powiemy więc „czterysta”, „osiemset”, „siedemset”. W słowie „trzysta” natomiast akcent wyrazowy jest paroksytoniczny (pada na przedostatnią sylabę wyrazu), ale to raczej zrozumiałe… 🙂

Czasem trzeba po prostu wychillować…

Podsumowując. To nie tak, że puryści językowi są okropni i jedyne co robią, to narzekają. Nie, nie, nie. Miejmy na uwadze, że przyświeca im szlachetny cel – pragną, by nasz niezwykle cenny skarb, jakim jest język polski, pozostał wciąż tak piękny, jak dotychczas. I to wszystko jest cudowne, bo świadczy o tym, że język ojczysty nie jest Polakom obojętny. Kłopot natomiast pojawia się wówczas, gdy świat pędzi naprzód, nazywa nowe narzędzia, sprzęty czy zjawiska, a my się na nowe słowa zamykamy. O ile prościej jest przecież pisać za pomocą komputera aniżeli za pomocą elektronicznej maszyny cyfrowej. Takie „pożyczone” słówka czy wyrażenia zaczerpnięte z innych języków często ludzi do siebie zbliżają, nawet, jeżeli są oni różnej narodowości i dzielą ich tysiące kilometrów. Nie możemy również zbytnio się rozpędzać – język polski jest bogaty w określenia; zamiast nagminnie powtarzać, że coś jest randomowe, możemy rzec, że coś jest losowe bądź przypadkowe. I to właśnie będzie ukłon w stronę polszczyzny!

oprac.: Zuzanna Menard
konsultacja: mgr Monika Mejer

grafika: Kamil Danielewicz

ŹRÓDŁA

1. https://www.mypolacy.de/wroclaw,471376/s/artykuly/o-jezyku-zapozyczeniach-i-pilce-noznej-wywiad-z-prof-janem-miodkiem

2. B. Klebanowska, W. Kochański, A. Markowski, O dobrej i złej polszczyźnie, Warszawa 1985.

3. Gdy chcecie być tak poprawni, że aż przesadzacie. Mówiąc Inaczej, odc. 126, https://www.youtube.com/watch?v=TPp2VX0sAfU&list=PLm_9H7wPp5Hjht13qr2mGw3NZYmsVKxCD&index=2&t=0s

4. Jak nie być Ą-Ę. Mówiąc Inaczej, odc. 23, https://www.youtube.com/watch?v=8MISo98Uzfc&list=PLm_9H7wPp5Hjht13qr2mGw3NZYmsVKxCD&index=4

5. Jak obce słowa wskakują do polszczyzny, a my nawet o tym nie wiemy. Mówiąc Inaczej, odc. 109, https://www.youtube.com/watch?v=3PRwtl9B62E&list=PLm_9H7wPp5Hjht13qr2mGw3NZYmsVKxCD&index=7

6. Zrobię Wam tym filmem dzień, czyli irytujące kalki językowe. Mówiąc Inaczej, odc. 84, https://www.youtube.com/watch?v=YAQmbshrmvE&list=PLm_9H7wPp5Hjht13qr2mGw3NZYmsVKxCD&index=8

7. https://polszczyzna.pl/zapozyczenia-w-jezyku-polskim/

8. https://polszczyzna.pl/puryzm-jezykowy-jak-nie-stac-sie-nadgorliwym-obronca-jezyka-polskiego/

9. https://polszczyzna.pl/akcent-w-jezyku-polskim/

10. P. Mikuła, Mówiąc Inaczej, Kraków 2016.

11. https://slowodaje.pl/zapozyczenia-w-jezyku-polskim-cz-1/

REDAKCJA BLOGA

Jakże piękny jest świat, gdy wiele w nim nauki, a jakże piękni są w nim ludzie!

Jesteśmy (nie)typowymi użytkownikami: świata, bloga, szkoły i NAUKI. Pasjonujemy się tym, co wychodzi spod naszego wirtualnego pióra. Idziemy z duchem czasu. Staramy się otwierać dusze i umysły. Chcemy coraz więcej mówić, pisać, krzyczeć, recytować! Bądźcie z nami. Wspierajcie nas. Jesteśmy otwartą księgą i nic, tylko z nami obcować... To będzie podróż do innej rzeczywistości, przez nikogo jeszcze nieodkrytej...

Emilia Backhaus

Emilia Backhaus

Od 2019

Teksty: 1

Marta Sikorska

Marta Sikorska

Od 2019

Teksty: 1

Oliwia Ligocka

Oliwia Ligocka

Od 2019

Teksty: 1

Zuzanna Menard

Zuzanna Menard

Od 2019

Teksty: 1

Patryk Paprocki

Patryk Paprocki

Od 2020

Teksty: 1

Wiktoria Pieniek

Wiktoria Pieniek

Od 2019

Teksty: 1