„Każdy z nas może spowodować radość na twarzy potrzebujących – przekonywała Anna Dymna.
22 kwietnia 2013 r. w Grudziądzu odebrała nagrodę im. ks. prof. Pasierba. Spotkanie z nią było prawdziwą lekcją miłości i dobroci.
Zanim aktorka – powszechnie znana ze swojej działalności charytatywnej – odebrała „Pasierba”, odwiedziła młodzież w I Liceum Ogólnokształcącym. Uczniowie pytali ją o jej pracę zawodową.

Bywa, że zabija. Całe szczęście, tylko na scenie

– Wbrew pozorom aktorstwo to bardzo trudny zawód. W dodatku dosyć brudny – żartowała Anna Dymna. – Po całym dniu pracy w teatrze czasami trudno się domyć. Pamiętam jak niedokładnie zmyłam z siebie sztuczną krew. Podjechałam na stację benzynową, a tam mężczyzna krzyczy: „Jezus! Maria! Co pani się stało?!” A ja na to, że zabiłam właśnie męża i kochanka. A potem sama zostałam zabita.

Aktorka opowiadała też o swojej działalności charytatywnej i pomocy osobom nieuleczalnie chorym oraz niepełnosprawnym. – Często rozmawiam z osobami, które wiedzą, że czeka je śmierć. Mają dwa miesiące życia, ale mówią: „Zobacz ile jeszcze przede mną. Ile mogę zrobić”. Od nich nauczyłam się, że każdy dzień jest ważny – mówiła młodzieży pani Ania”